Przejdź do treści
inspektomat.pl

Kiedy można stosować kostki do łączenia przewodów

Autor: Michał Jabłoński

Dlaczego połączenia przewodów są tak wrażliwym miejscem?

Połączenie ma przewodzić prąd stabilnie przez lata, a w sytuacji, kiedy kontakt jest słaby, pojawia się dodatkowa , a z nią nagrzewanie. W rezultacie ciepło przyspiesza utlenianie styku, co zwiększa rezystancję, a ta z kolei powoduje jeszcze większe grzanie. Opisane wyżej błędne koło rozwija się powoli, przez miesiące lub lata, aż drobna wada przechodzi w realny problem, czyli luzowanie, przebarwienia, topienie obudowy złączki, przerywanie pracy obwodu albo iskrzenie.

Połączenia pracują też mechanicznie. Miedź i aluminium rozszerzają się przy nagrzewaniu i kurczą przy stygnięciu, więc każde włączenie i wyłączenie dużego odbiornika minimalnie porusza żyłą w zacisku. Śruba, która przy montażu była dobrze dokręcona, po latach takich cykli będzie trzymać słabiej (szczególnie gdy żyła jest aluminiowa albo wielodrutowa). W związku z tym przy przeglądach elektryk zwraca uwagę na puszki, zaciski i ślady przegrzewania. Szerzej opisujemy to w tekście co sprawdza elektryk podczas przeglądu instalacji.

Jakie są rodzaje połączeń i kiedy je stosować?

Nie ma jednego, najlepszego sposobu łączenia przewodów. Każde rozwiązanie ma swoje zastosowanie i ograniczenia, a o wyborze decyduje rodzaj żyły, przekrój, obciążenie, miejsce montażu i wymagania producenta osprzętu. Tabela zestawia rozwiązania stosowane najczęściej w instalacjach domowych.

Jeśli tabela wychodzi poza ekran, przesuń ją w bok.
Rodzaj połączeniaKiedy się sprawdzaOgraniczenia i typowe błędy
Kostka (listwa) śrubowaprzewody jednodrutowe, połączenia w puszkach i oprawach, przy prawidłowym dokręceniulinka bez tulejki, kilka żył pod jedną śrubą bez przystosowania, niedokręcona śruba, zbyt mała kostka do przekroju
Złączka sprężynowa wciskanaszybkie połączenia przewodów jednodrutowych w puszkachzwykle nie przyjmuje linki, nie nadaje się do aluminium bez wersji z pastą, ograniczony zakres przekrojów
Złączka sprężynowa dźwigniowalinka i drut jednocześnie, połączenia wymagające rozłączaniawymaga pełnego zamknięcia dźwigni, ograniczenia prądowe i przekrojowe podane przez producenta
Połączenie zaprasowywane (tulejka)naprawy przewodów w ścianie, przedłużanie przewodów, miejsca bez dostępuwymaga właściwej praski i tulejek, połączenie trzeba dodatkowo zaizolować, np. koszulką termokurczliwą
Złączki do aluminium i miedzi z aluminiumstare instalacje aluminiowe, łączenie Al z Cuwymagają złączek oznaczonych do aluminium, pasty przeciwutleniającej, nigdy bezpośredniego styku Al i Cu

W praktyce część połączeń wykonanych wiele lat temu na zwykłych kostkach działa poprawnie, a część nowych, na pozornie lepszych złączkach, jest wadliwa od pierwszego dnia. O jakości połączenia decyduje bardziej sposób wykonania niż sam rodzaj złączki.

Kiedy sama kostka bywa niewystarczająca?

Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy połączenie pracuje pod dużym, długotrwałym obciążeniem, na przykład w obwodzie płyty grzewczej, bojlera czy ładowarki, gdy łączy przewody z różnych materiałów, gdy miejsce jest narażone na wilgoć lub drgania, gdy po zamknięciu nie ma do niego dostępu i gdy przewód wielodrutowy wkłada się do zacisku bez tulejki końcowej.

Kostka musi być też dobrana do przekroju. Do zacisku przewidzianego na przewody 2,5 mm² nie należy wciskać kilku żył 2,5 mm² naraz, a pod jedną śrubą nie powinno być więcej żył, niż przewiduje producent. Stare kostki porcelanowe i bakelitowe bywają kruche, a ich śruby skorodowane, więc przy każdej pracy w puszce warto je wymienić na nowe.

Czego nie robić przy łączeniu przewodów?

Najczęstszym błędem jest skręcanie przewodów i owijanie ich taśmą izolacyjną. Skrętka nie ma żadnego docisku, z czasem się rozluźnia, a taśma pod wpływem ciepła traci przyczepność i odkleja się, odsłaniając gołe żyły. Takie połączenie ukryte w ścianie lub w puszce bez pokrywy to ukryta wada pożarowa. Drugim błędem jest zatynkowanie połączenia bez dostępu. Połączenia powinny być dostępne do oględzin i konserwacji, z wyjątkiem połączeń wykonanych w sposób przewidziany do ukrycia, na przykład zaprasowywanych odpowiednim narzędziem i zaizolowanych.

Trzecim błędem jest bezpośrednie łączenie aluminium z miedzią, ponieważ te metale tworzą , a w obecności wilgoci aluminium w miejscu styku koroduje. Aluminium dodatkowo pokrywa się twardą warstwą tlenku i „płynie” pod stałym naciskiem śruby. W efekcie styk, który przy montażu był pewny, z czasem ulega poluzowaniu. Praca pod napięciem jest niedopuszczalna — nawet prosta wymiana połączenia wymaga bezwzględnego odłączenia zasilania i potwierdzenia braku napięcia dwubiegunowym wskaźnikiem lub miernikiem. Szczegółowo opisujemy to w tekście przewód wyrwany ze ściany, elektryk czy samemu.

Gdzie najczęściej pojawiają się problemy z połączeniami przewodów?

Najwięcej wadliwych połączeń spotyka się w puszkach po przeróbkach i remontach, gdzie łączono przewody pochodzące z różnych lat, o odmiennych przekrojach i materiałach. Podwyższone ryzyko występuje również w kuchniach i łazienkach, ponieważ wysokie obciążenia oraz wilgoć drastycznie skracają żywotność słabych styków. Szczególną uwagę należy zwrócić także na miejsca po prowizorycznych naprawach, w których „tymczasowe” rozwiązania przetrwały lata, na obwody zewnętrzne narażone na wahania temperatur i korozję, a także na stare odcinki instalacji aluminiowej bezpośrednio połączone z nowymi przewodami miedzianymi.

W sytuacji, kiedy instalacja ma już objawy starzenia, warto zestawić ten temat z tekstem dlaczego instalacja elektryczna starzeje się. Szczególnie ostrożnie trzeba podchodzić do przewodów aluminiowych, wielodrutowych i punktów, w których wcześniej były przegrzania lub ślady uszkodzeń.

Jak rozpoznać przegrzewające się połączenie?

Wadliwe połączenie daje czasem sygnały, które użytkownik może zauważyć sam: gniazdo lub łącznik wyraźnie cieplejszy od sąsiednich po dłuższej pracy odbiornika, zapach przegrzanego tworzywa, migotanie światła, przerywanie pracy urządzeń albo trzaski w puszce. Często jednak problem nie daje żadnych objawów, dopóki nie dojdzie do stopienia złączki.

Najskuteczniejszym narzędziem jest pod obciążeniem. Połączenie w puszce przykrytej płytą gipsowo-kartonową lub tynkiem jest od niej oddzielone warstwą materiału, więc na powierzchni ściany przegrzanie widać zwykle jako różnicę kilku stopni, a nie jako wyraźnie gorący punkt. Dlatego wynik termowizji trzeba interpretować z wyczuciem, a podejrzane miejsca potwierdzić otwarciem puszki. Pełny obraz daje dopiero połączenie oględzin, otwarcia wybranych puszek i termowizji, a pozwala dodatkowo wychwycić obwody, w których na trasie jest złe połączenie.

Co sprawdzić samodzielnie pod kątem jakości połączeń?

  • Po dłuższej pracy mocnych odbiorników sprawdź dłonią gniazda i łączniki w kuchni i łazience. Jeśli któreś jest wyraźnie cieplejsze od pozostałych, to sygnał wadliwego połączenia lub przeciążenia, który wymaga sprawdzenia przez elektryka.
  • Bez zdejmowania osłon obejrzyj rozdzielnicę: przebarwienia, nadtopienia, zapach spalenizny lub trzaski przy aparatach to sygnał przegrzewających się zacisków.
  • Sprawdź, czy puszki rozgałęźne w kuchni, łazience i przedpokoju mają dostępne pokrywy. Niedostępna puszka to połączenie, którego nie da się skontrolować ani poprawić bez kucia.
  • Przypomnij sobie, kiedy był ostatni remont z przeróbkami elektrycznymi i kto je wykonywał. Połączenia robione „na szybko” bez elektryka najczęściej ujawniają się jako problem po kilku latach.
  • Jeśli masz instalację aluminiową, poproś elektryka przy przeglądzie o sprawdzenie połączeń aluminium z nowym osprzętem i przewodami miedzianymi oraz o dokręcenie zacisków.

Najczęstsze pytania

Udostępnij artykuł

Przeczytaj również