Przejdź do treści
inspektomat.pl

Wypadki gazowe w Polsce: wnioski dla właścicieli domów

Autor: Sylwester Gajda

Inspektorsko przy ocenie stanu instalacji szukam właśnie powtarzalnych elementów. Nie chodzi o szukanie dramatu, tylko o to, że wzorce zaniedbań są przewidywalne. Zatkana kratka wentylacyjna, protokół z kontroli sprzed trzech lat, zalecenie pokontrolne bez śladu realizacji, ślad po samodzielnie dokręconym połączeniu bez sprawdzenia szczelności. Każdy z tych elementów z osobna może wyglądać mało dramatycznie. Ich kombinacja to wzorzec znany z realnych zdarzeń.

Co mówią dane o zdarzeniach gazowych?

Państwowa Straż Pożarna co sezon grzewczy publikuje dane o zdarzeniach z tlenkiem węgla. W sezonie 2023/2024 strażacy interweniowali w całym kraju przy 4350 takich zdarzeniach, poszkodowanych zostało 1468 osób, a 53 zginęły. W poprzednich sezonach liczba ofiar śmiertelnych wahała się od 37 do 71, więc to nie jest problem marginalny ani malejący samoistnie. Te liczby nie dotyczą wyłącznie gazu, bo tlenek węgla powstaje przy niecałkowitym spalaniu każdego paliwa, także węgla i drewna w piecach i kominkach. Mechanizm jest jednak ten sam: urządzenie spala paliwo przy niedoborze powietrza albo spaliny nie mają drogi odpływu i trafiają do mieszkania. W przypadku gazu typowym źródłem jest przepływowy podgrzewacz wody lub kocioł z otwartą komorą spalania w łazience albo kuchni.

Wybuchy gazu zdarzają się rzadziej, ale są bardziej spektakularne i często dotykają osób, które nie miały wpływu na ich przyczynę. Pokazuje to katastrofa w Szczyrku z 4 grudnia 2019 roku. Podczas prac przy budowie kanalizacji wykonawcy, zamiast wykopu przewidzianego w projekcie, wykonali przewiert i uszkodzili gazociąg średniego ciśnienia. Gaz przedostał się do pobliskiego domu, a wybuch całkowicie go zniszczył. Zginęło osiem osób, w tym czworo dzieci. Sądy obu instancji skazały sześć osób odpowiedzialnych za prowadzenie prac. Dla właściciela domu wniosek jest dwojaki: przy wszelkich pracach ziemnych na własnej działce trzeba znać przebieg przyłącza i sieci gazowej, a zapach gazu na zewnątrz albo w piwnicy w czasie robót w okolicy to powód, by od razu dzwonić pod 992.

Jakie wzorce powtarzają się najczęściej?

Powtarzają się brak kontroli, zablokowana wentylacja, samodzielne przeróbki i zignorowane sygnały ostrzegawcze. Komunikaty straży pożarnej, ustalenia z postępowań i doświadczenie z kontroli instalacji wskazują na powtarzalne elementy:

  • brak lub nieaktualne kontrole instalacji gazowej i przewodów kominowych,
  • zablokowana lub uszczelniona wentylacja, czyli kratki zakryte meblami, zaklejone folią, nawiewy zlikwidowane przy wymianie okien,
  • samodzielne naprawy bez sprawdzenia szczelności po ingerencji,
  • zlekceważone pierwsze objawy, takie jak zapach gazu, żółty płomień, ból głowy po dłuższym pobycie w pomieszczeniu,
  • użytkowanie urządzeń z przewodami kominowymi w złym stanie technicznym,
  • brak czujnika tlenku węgla albo czujnik po upływie okresu żywotności.

Żaden z tych elementów nie jest egzotyczny. Każdy można zauważyć i usunąć, zanim stanie się częścią czyjejś historii.

Dlaczego wentylacja wraca w niemal każdej historii?

Bo wentylacja bardzo często rozstrzyga, czy problem kończy się na usterce, czy zamienia się w zagrożenie życia. Urządzenia gazowe z otwartą komorą spalania pobierają powietrze z pomieszczenia. Jeśli nawiew jest ograniczony, urządzenie pracuje przy niedoborze powietrza, spalanie staje się niecałkowite, a tlenek węgla jest jego produktem. Jednocześnie bez dopływu powietrza słabnie ciąg w kominie, więc spaliny zaczynają wracać do pomieszczenia. Użytkownik tego nie widzi i nie czuje, bo tlenek węgla jest bezbarwny i bezwonny, a jego stężenie rośnie stopniowo.

Problem często zaczyna się od dobrych intencji. Wymiana starych, nieszczelnych okien na nowe obniża rachunki, ale odcina naturalny nawiew, na którym przez lata opierała się praca podgrzewacza. Okap kuchenny z mocnym wyciągiem czy wentylator łazienkowy potrafią z kolei wytworzyć podciśnienie, które „wygrywa” z ciągiem komina. Dlatego każda taka zmiana w mieszkaniu z urządzeniem otwartym powinna być skonsultowana z kominiarzem.

Obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę co najmniej raz w roku kontroli stanu technicznego instalacji gazowych oraz przewodów kominowych, w tym dymowych, spalinowych i wentylacyjnych.

— Prawo budowlane, art. 62 ust. 1 pkt 1 (omówienie)

Czy pojedyncze „drobiazgi” naprawdę mają takie znaczenie?

Tak, i to jeden z najtrudniejszych aspektów edukacji o bezpieczeństwie gazowym. Każdy sygnał z osobna jest zwykle tłumaczony w prosty sposób. Kontrola kominiarska w tym roku się nie odbyła, więc „poczekam do przyszłego”. Kratka zasłonięta szafką, bo „bez tego grzeje gorzej”. Żółty płomień w kuchence, bo „tak już ma”. Ból głowy po porannym prysznicu, bo „pewnie za mało spałem”. W historiach zdarzeń z ofiarami takie elementy pojawiają się razem. Żaden nie wydawał się dramatyczny, ale razem stworzyły warunki do tragedii.

Wbrew potocznemu myśleniu wyciek gazu jest tylko jednym ze scenariuszy. Równie często, a w mieszkaniach częściej, problemem jest niecałkowite spalanie przy niedoborze powietrza lub złym stanie palnika, cofanie spalin przy zaburzonym ciągu i użytkowanie urządzeń w pomieszczeniach bez właściwej wentylacji. Takie sytuacje nie dają zapachu, który mógłby ostrzec domowników, a objawy zatrucia łatwo pomylić z przeziębieniem czy zmęczeniem. Poniższa tabela pokazuje, jak odczytywać sygnały i jak na nie reagować.

Jeśli tabela wychodzi poza ekran, przesuń ją w bok.
SygnałCo może oznaczaćJak reagować
zapach gazu w mieszkaniu, piwnicy lub przy budynkunieszczelność instalacji, przyłącza lub siecizakręć gaz, jeśli to bezpieczne, nie używaj elektryczności i ognia, otwórz okna, wyjdź, dzwoń pod 992
alarm czujnika COtlenek węgla w powietrzu, zwykle z urządzenia spalającego paliwowyłącz urządzenie, jeśli możesz od razu, otwórz okna, wyjdź, dzwoń pod 112
ból głowy, senność, nudności u kilku osób, mijające na zewnątrzmożliwe zatrucie tlenkiem węglawyjdź na świeże powietrze, dzwoń pod 112, nie wracaj do czasu sprawdzenia
żółty, kopcący lub niestabilny płomieńniecałkowite spalanie, zabrudzony palnik, brak powietrzaprzestań używać urządzenia, wezwij serwis
sadza lub zaczernienie wokół urządzenia albo przerywacza ciągucofanie spalin lub złe spalaniewyłącz urządzenie, wezwij serwis i kominiarza
urządzenie gaśnie po kilku minutach pracymożliwe zadziałanie czujnika zaniku ciągunie korzystaj z urządzenia przy zamkniętych drzwiach, wezwij serwis i kominiarza
zalecenia z protokołu kontroli bez realizacjiznana usterka, która nadal istniejezleć naprawę i zachowaj dokument potwierdzający jej wykonanie

Co z tego wynika dla właściciela nieruchomości?

Bezpieczeństwo gazowe to nie jednorazowa decyzja zakupowa, tylko proces. Właściciel lub zarządca odpowiada za to, by instalacja gazowa i przewody kominowe były kontrolowane co najmniej raz w roku, a usterki stwierdzone przy kontroli usuwane. Prawo budowlane w art. 70 wymaga, by uszkodzenia mogące spowodować zagrożenie usunąć w czasie kontroli lub niezwłocznie po niej, a osoba kontrolująca zawiadamia o nich nadzór budowlany. Zalecenie w protokole nie jest więc informacją do archiwum, tylko obowiązkiem do wykonania.

Druga sprawa to jakość prac. Każda ingerencja w instalację gazową powinna być wykonana przez osobę z uprawnieniami i zakończona sprawdzeniem szczelności z dokumentem. Trzecia to wiedza domowników: wszyscy, łącznie z dziećmi i osobami starszymi, powinni wiedzieć, gdzie jest zawór gazu, jak brzmi alarm czujnika CO i co robić, gdy się włączy. W budynkach wielorodzinnych dochodzi współpraca z zarządcą, bo kanały spalinowe i wentylacyjne są wspólne, a zmiana w jednym lokalu, na przykład likwidacja kratki czy montaż okapu z wyciągiem do kanału spalinowego, może zagrozić sąsiadom. Szerzej o zagrożeniu tlenkiem węgla piszemy w artykule tlenek węgla w mieszkaniu, objawy, źródła i ochrona, a o doborze i montażu czujników w tekście czujnik CO w domu.

Co sprawdzić, żeby nie powtarzać wzorców z wypadków?

Wystarczy kilka kontroli: data ostatniego przeglądu, drożność wentylacji, czujnik CO i historia przeróbek instalacji:

  • Sprawdź datę ostatniej kontroli instalacji gazowej i przewodów kominowych. Jeśli od którejś minęło ponad 12 miesięcy albo nie masz protokołu, zamów kontrolę.
  • Przejrzyj zalecenia z ostatniego protokołu i upewnij się, że każde zostało wykonane i udokumentowane.
  • Sprawdź drożność kratek wentylacyjnych i nawiewów we wszystkich pomieszczeniach z urządzeniami gazowymi. Nie mogą być zasłonięte meblami ani zaklejone.
  • Przetestuj czujnik CO przyciskiem TEST i sprawdź na obudowie datę, do której należy go wymienić. Jeśli nie masz czujnika, kup go i zamontuj zgodnie z instrukcją.
  • Omów z domownikami, co robić przy zapachu gazu i alarmie czujnika CO, i pokaż, gdzie jest zawór gazu.

Najczęstsze pytania

Udostępnij artykuł

Przeczytaj również