Przejdź do treści
inspektomat.pl

Na czym polega badanie termowizyjne instalacji elektrycznej?

Autor: Michał Jabłoński

Co właściwie pokazuje kamera?

Kamera termowizyjna nie widzi prądu, ale temperaturę powierzchni i pokazuje, gdzie element instalacji grzeje się bardziej niż otoczenie albo bardziej niż analogiczny element pracujący w podobnych warunkach. To ważne rozróżnienie, bo termogram nie jest mapą instalacji elektrycznej, tylko mapą skutków cieplnych pracy tej instalacji.

W praktyce kamera pomaga zauważyć luźne zaciski, przeciążone obwody, uszkodzone aparaty w , nierównomierne obciążenie poszczególnych torów oraz przegrzewające się połączenia w osprzęcie. Jeżeli jeden wyłącznik nadprądowy, zacisk albo przewód ma wyraźnie wyższą temperaturę niż sąsiednie elementy o podobnym obciążeniu, jest to sygnał do dalszej diagnostyki. Nie musi jeszcze oznaczać awarii, ale oznacza, że coś w tym miejscu pracuje inaczej niż powinno.

Największa wartość badania polega na tym, że przegrzewanie zwykle pojawia się wcześniej niż widoczne uszkodzenie. Zanim widać przebarwioną izolację, nadtopiony zacisk albo ślad przypalenia w rozdzielnicy, często przez długi czas rośnie . Dla użytkownika instalacja nadal „działa”, ale w jednym miejscu energia jest zamieniana w ciepło. To właśnie ten etap termowizja pozwala uchwycić najwcześniej.

Gdzie bada się instalację?

Najczęściej badanie zaczyna się od rozdzielnicy, bo tam zbiegają się obwody, zabezpieczenia i połączenia, a więc również najwięcej potencjalnych punktów przegrzewania. W domu jednorodzinnym albo mieszkaniu elektryk może dodatkowo sprawdzić gniazda i wybrane punkty odbioru, zwłaszcza w kuchni, łazience, kotłowni, garażu albo przy urządzeniach o większym poborze mocy. W firmie zakres zwykle rozszerza się o większe odbiorniki, szafy sterownicze, rozdzielnice piętrowe, trasy kablowe dostępne do oceny oraz miejsca, w których występowały wcześniejsze awarie.

Nie każdą część instalacji da się zbadać równie dobrze, z tego względu, że kamera widzi powierzchnię, więc przewód schowany głęboko w ścianie nie pokaże pełnej informacji o stanie połączenia w puszce. Kiedy podejrzenie dotyczy konkretnego gniazda, połączenia aluminium z miedzią albo starej puszki, sama obserwacja z zewnątrz może być za słaba. Wtedy termowizja powinna być połączona z otwarciem wybranych punktów i klasyczną oceną elektryka.

Najwięcej wartości daje zwykle dobrze wykonane badanie rozdzielnicy pod obciążeniem, bo to tam kumulują się problemy z połączeniami, doborem aparatury i przeciążeniem. Gdy rozdzielnica jest chaotyczna, nieopisana albo wielokrotnie przerabiana, termowizja może szybko wskazać miejsca, od których warto zacząć dokładniejszą diagnostykę.

Kiedy wyniki są wiarygodne?

Najistotniejszym warunkiem jest, by instalacja pracowała, bo gdy wszystko jest wyłączone, obraz cieplny bywa mało mówiący. Luźny zacisk bez przepływu prądu ma podobną temperaturę jak sprawne połączenie, więc badanie najlepiej zaplanować wtedy, gdy odbiorniki działają normalnie, obciążenia są zbliżone do typowego dnia pracy, a warunki w pomieszczeniu są stabilne.

W domu może to oznaczać włączenie urządzeń, które realnie obciążają instalację: płyty indukcyjnej, piekarnika, ogrzewania elektrycznego, pompy, klimatyzacji, ładowarki samochodu albo większych odbiorników w garażu. W firmie badanie ma sens wtedy, gdy działa produkcja, kuchnia, serwerownia, warsztat albo inny proces generujący normalne obciążenie. Jeżeli wykonawca przyjeżdża w godzinach, w których instalacja pracuje "na pusto", wynik będzie wyglądał spokojnie, ale nie dlatego, że instalacja jest zdrowa.

Obciążenie ma znaczenie większe, niż się wydaje. Ciepło wydzielane na rezystancji styku rośnie z kwadratem prądu, więc przy połowie obciążenia wadliwe złącze grzeje się czterokrotnie słabiej niż przy pełnym, a przy 10–20% różnica może być prawie niewidoczna. Dlatego w raporcie powinien być zapisany prąd w badanych obwodach w chwili pomiaru. Dopiero to pozwala ocenić, jak element zachowa się przy pełnym obciążeniu, i porównać wyniki kolejnych badań.

Drugim źródłem błędów jest emisyjność. Błyszczące metale, takie jak miedziane szyny czy niklowane śruby zacisków, emitują mało promieniowania i odbijają ciepło z otoczenia, więc bez korekty emisyjności i pomiaru na matowej powierzchni, izolacji przewodu albo obudowie aparatu gorący zacisk może wyglądać na chłodny. Znaczenie mają też warunki w szafie: przy słabej wentylacji cieplejsza jest cała tablica, górny rząd aparatów jest zwykle cieplejszy od dolnego, a styczniki, zasilacze czy ograniczniki przepięć pracują naturalnie cieplej niż przewody tego samego obwodu.

Samo zdjęcie z kamery bez kontekstu nie jest jeszcze diagnozą z tego względu, że nie każdy jaśniejszy punkt oznacza od razu awarię, bo temperatura zależy od obciążenia, rodzaju aparatu, sposobu montażu, wentylacji rozdzielnicy, emisyjności powierzchni i temperatury otoczenia. Raport o odpowiedniej jakości, powinien opisywać nie tylko sam termogram, ale również warunki pomiaru, badany element, obciążenie oraz zalecenie: obserwacja, dokręcenie połączeń, wymiana aparatu, odciążenie obwodu albo pilna naprawa.

Jak czytać wynik termowizji? Klasyfikacja anomalii

Doświadczony termografista nie patrzy na absolutną wartość temperatury, tylko na różnicę względem identycznego elementu pracującego w podobnych warunkach, na przykład tego samego zacisku w aparatach trzech faz jednego obwodu, albo względem temperatury otoczenia. W diagnostyce instalacji powszechnie stosuje się klasyfikację opartą na tej różnicy, opisaną między innymi w amerykańskim standardzie ANSI/NETA MTS.

Jeśli tabela wychodzi poza ekran, przesuń ją w bok.
Różnica względem podobnego elementuRóżnica względem otoczeniaOcenaZalecane działanie
1–3°C1–10°Cmożliwa nieprawidłowośćobserwacja, ponowne badanie przy kolejnym przeglądzie
4–15°C11–20°Cprawdopodobna nieprawidłowośćnaprawa w najbliższym możliwym terminie
powyżej 15°C21–40°Cnieprawidłowość wymagająca naprawynaprawa możliwie szybko, w zaplanowanej przerwie
powyżej 15°Cpowyżej 40°Cpoważna nieprawidłowośćnatychmiastowa naprawa lub wyłączenie elementu z pracy

Klasyfikacja jest punktem wyjścia, a nie automatem. Różnica 5°C na zacisku obwodu zasilającego serwerownię przy niskim obciążeniu może być pilniejsza niż 15°C na obwodzie oświetlenia pracującym pełną mocą, bo przy wzroście obciążenia anomalia urośnie. Trzeba też pamiętać o dopuszczalnych temperaturach przewodów: dla izolacji PVC długotrwała temperatura żyły nie powinna przekraczać 70°C.

Liczy się również kształt anomalii. Punktowe przegrzanie zacisku, które szybko maleje wzdłuż przewodu, wskazuje na luźne lub skorodowane połączenie. Równomiernie cieplejszy cały aparat i przewód to raczej przeciążenie obwodu albo zbyt mały przekrój. Wyraźna różnica między fazami w układzie trójfazowym może być usterką, ale też zwykłą asymetrią odbiorników, dlatego przed oceną trzeba ją porównać z pomiarem prądów. W rozdzielnicach z dużą ilością elektroniki zdarza się też przegrzewanie przewodu neutralnego przez prądy harmoniczne.

Kiedy wynik wymaga szybkiej reakcji?

Pilniejsza reakcja jest wskazana, gdy anomalia jest wyraźna względem podobnych elementów, a nie tylko względem otoczenia, gdy przegrzewa się połączenie lub zacisk, a nie korpus aparatu, gdy obraz potwierdzają oględziny, czyli przebarwienia, nadtopiona izolacja albo zapach, gdy problem dotyczy obwodu krytycznego, takiego jak serwerownia, chłodnia czy systemy bezpieczeństwa, oraz gdy ta sama anomalia rośnie z badania na badanie. Każde znalezisko powinno skończyć się jedną z czterech decyzji:

  1. Obserwacja, czyli ponowne badanie przy kolejnym przeglądzie lub za kilka miesięcy, przy niewielkich różnicach bez innych objawów.
  2. Naprawa planowa, czyli dokręcenie lub wymiana złącza przy najbliższej zaplanowanej przerwie w zasilaniu.
  3. Naprawa pilna lub przebudowa obwodu, gdy przyczyną jest przeciążenie, zbyt mały przekrój albo zużyty aparat.
  4. Natychmiastowe wyłączenie elementu z pracy, gdy różnica temperatur jest duża, a ryzyko pożaru realne.

Po naprawie warto wykonać badanie kontrolne, które potwierdzi, że anomalia zniknęła.

Kiedy termowizja ma największy sens?

Termowizja ma największy sens wtedy, gdy istnieje realne ryzyko przegrzewania, ale usterka nie jest jeszcze oczywista gołym okiem. Bardzo dobrym momentem jest czas po modernizacji rozdzielnicy, bo nowe połączenia i aparaty powinny zostać sprawdzone pod obciążeniem, a nie tylko obejrzane po montażu. W sytuacji, kiedy zacisk został źle dokręcony, przewód źle osadzony albo obwód obciążono mocniej niż zakładano, kamera może pokazać problem zanim pojawi się zapach, przebarwienie albo wybijanie zabezpieczenia.

Warto ją zlecić również wtedy, gdy zabezpieczenia często wybijają, gniazda lub osprzęt robią się wyraźnie ciepłe, rozdzielnica wydaje zapach przegrzanej izolacji albo w budynku są stare obwody pracujące dziś pod znacznie większym obciążeniem niż kiedyś. Dotyczy to zwłaszcza kuchni, łazienek, garaży, lokali usługowych, restauracji, biur z dużą liczbą urządzeń, serwerowni i budynków wielorodzinnych z intensywnie eksploatowanymi częściami wspólnymi.

W starszych instalacjach badanie bywa szczególnie przydatne, bo historia przeróbek często jest niepełna. Właściciel widzi nowe gniazda i estetyczną rozdzielnicę, ale nie wie, czy za ścianą są stare połączenia, mieszane materiały przewodów albo obwody dokładane etapami. Oczywiście trzeba pamiętać, że termowizja nie odpowie na wszystkie te pytania, ale może pokazać, które miejsca wymagają otwarcia i sprawdzenia.

Kiedy problemem są bardziej klasyczne usterki elektryczne niż diagnostyka cieplna, warto zacząć od artykułu co sprawdza elektryk podczas przeglądu instalacji.

Czego termowizja nie zastępuje?

Pamiętajmy, że badanie kamerą nie zastępuje pomiarów elektrycznych, takich jak , sprawdzenie , testy ani ocena zgodności zabezpieczeń z obwodami. Kamera pokaże objaw cieplny, ale nie zmierzy, czy izolacja przewodów ma prawidłową rezystancję, czy zabezpieczenie zadziała w wymaganym czasie przy zwarciu, ani czy ochrona przeciwporażeniowa jest skuteczna.

Dlatego najlepszy efekt daje połączenie klasycznego przeglądu z termowizją. Pomiary elektryczne dają liczby i parametry, a obraz cieplny pokazuje zachowanie układu pod obciążeniem i dopiero razem tworzą sensowny obraz stanu instalacji. Wtedy wiadomo, czy instalacja spełnia podstawowe warunki bezpieczeństwa i czy w normalnej pracy nie pojawiają się punkty przegrzewania.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć rolę dokumentów po takim przeglądzie, wróć też do wpisu protokół z przeglądu elektrycznego - co powinien zawierać.

Ile kosztuje badanie termowizyjne instalacji?

Na rynku najczęściej spotykasz orientacyjny zakres około 350–500 zł za prostsze badanie termowizyjne instalacji lub rozdzielnicy. Wyżej wyceniane są większe obiekty, rozbudowane raporty, wiele rozdzielnic, praca poza standardowymi godzinami oraz sytuacje, w których wykonawca musi wracać w innym terminie, żeby uchwycić instalację pod właściwym obciążeniem.

Przy wycenie warto pytać nie tylko o cenę, ale też o zakres i formę raportu. Raport o odpowiedniej jakości, powinien obejmować termogramy, zdjęcia zwykłe dla identyfikacji miejsca, opis warunków pomiaru, wskazanie anomalii oraz jasne zalecenia naprawcze. Kiedy raport ma być użyty przy planowaniu prac, rozmowie z administracją, ubezpieczycielem albo wykonawcą modernizacji, musi być szczegółowy.

Każde znalezisko powinno być w nim opisane jednoznacznie, na przykład „rozdzielnica RG, wyłącznik Q7 obwodu B3, zacisk górny fazy L2”, a nie „rozdzielnica w piwnicy”. Przy każdym powinny się znaleźć: termogram ze zdjęciem w świetle widzialnym, zmierzona temperatura i element odniesienia, różnica temperatur, ustawiona emisyjność i temperatura otoczenia, obciążenie obwodu w chwili badania oraz klasyfikacja z zaleceniem. Jeśli badanie wymaga zdjęcia osłon rozdzielnicy pod napięciem, wykonuje je osoba z kwalifikacjami do eksploatacji urządzeń elektrycznych, w odpowiednim sprzęcie ochronnym.

W praktyce najbardziej opłaca się traktować termowizję jako rozszerzenie przeglądu elektrycznego, bo wykonawca może zestawić obraz cieplny z wynikami pomiarów i stanem rozdzielnicy, a zalecenia są bardziej konkretne.

Co sprawdzić, zanim zamówisz badanie termowizyjne?

Przed badaniem zapewnij normalne obciążenie instalacji, dostęp do rozdzielnicy i ustal zakres raportu:

  • Upewnij się, że instalacja będzie pracować pod normalnym obciążeniem podczas badania, zamówienie termowizji przy wyłączonych urządzeniach to wyrzucone pieniądze, bo obraz cieplny nic nie pokaże.
  • Sprawdź, czy wykonawca wykonuje badanie z kamerą klasy termicznej co najmniej NETD 50 mK, tańsze kamery mogą pominąć wczesne stadia przegrzewania na etapie 3–5°C powyżej normy.
  • Zapytaj, czy dostaniesz raport z termogramami i interpretacją, zdjęcie z kamery bez komentarza eksperta nie jest diagnozą.
  • Zaplanuj badanie w ramach kompleksowego przeglądu elektrycznego, nie jako samodzielne zlecenie, termowizja uzupełnia pomiary rezystancji izolacji i test RCD, nie zastępuje ich.
  • Sprawdź datę ostatniego przeglądu rozdzielnicy, jeśli minęły ponad 3 lata i instalacja pracuje intensywnie, termowizja rozdzielnicy powinna być priorytetem, bo to tam najczęściej kumulują się ukryte defekty termiczne.

Najczęstsze pytania

Udostępnij artykuł

Przeczytaj również